Budują go głównie skalenie, które mogą osiągać olbrzymie rozmiary, dochodzące nawet do 16 metrów długości. W Polsce pegmatyty spotkać można w Tatrach i Sudetach. Ze względu na swą dekoracyjność pegmatyty wykorzystywane są do produkcji płyt, mających zastosowanie w budownictwie. Przykłady innych skał: lamprofir, diabaz. Ropa naftowa i gaz ziemny w Polsce – obszary perspektywiczne oraz postepo-wanie przetargowe w 2018/2019 r. (część II). Przegląd Geologiczny t. 67, z. 1, s. 13–26. Po 2009 r. wydobywalne zasoby gazu ziemnego wynosiły 187,47 bn m sześc i były o 2,21 bn m sześc. większe niż rok wcześniej. Gdy porównamy je do 1999 r. widać wzrost o 38,92 bn m sześc. i o 65,07 bn m sześc. w stosunku do 1989 r. Problematyczność oszacowania realnych zasobów gazu ziemnego na świecie polega na tym, iż nie sposób LNG. Stacja regazyfikacji skroplonego gazu ziemnego (LNG) Skroplony gaz ziemny ( ang. liquefied natural gas, LNG) – gaz ziemny w ciekłym stanie skupienia, tj. w temperaturze poniżej –162 °C (temperatura wrzenia metanu, głównego składnika LNG). Podczas skraplania objętość zmniejsza się 630 razy, dzięki czemu gęstość energii W ciągu 2018 r. w wyniku unieszkodliwiania gazu składowiskowego, w instalacjach odgazowywania wyprodukowano 84 800 021 MJ energii cieplnej oraz 105 356 970 kWh energii elektrycznej. Ilość składowisk systematycznie spada: z ponad 1000 w roku 2005 do 286 w 2018 r. Cały artykuł przeczytasz w raporcie Biogaz w Polsce. Pobierz go za darmo 291 firm z branży Gaz ziemny Sprawdź listę najlepszych firm z branży w całej Polsce Zdobądź dane kontaktowe i poznaj opinie w serwisie Panorama Firm Złoża naftowe w Polsce dzisiaj. Obecnie polskie złoża ropy naftowej znajdują się w Karpatach fliszowych (Krosno, Jasło, Gorlice, Sanok) na przedgórzu Karpat (Kazimierza Wielka, Niepołomice, Lubaczów), na Bałtyku (blok Łeby) oraz na Niżu Polski (Kamień Pomorski, Wielkopolska). W większości niestety są one albo niewielkie, albo Skąd Polska sprowadza gaz ziemny? Struktura importu gazu ziemnego do Polski Z danych dostarczonych nam przez Ministerstwo Aktywów Państwowych wynika, że w 2016 r. udział rosyjskiego gazu ziemnego w całkowitym imporcie do Polski stanowił aż 90 proc. W 2021 r. udział rosyjskiego gazu w imporcie odpowiadał już zaledwie za połowę całości dostaw. Wykonanie map projektowych: ok. 2 tysięcy zł; Koszt łączny: 17 tysięcy – 20 tysięcy zł. Do gotowania od lat używane są kuchenki gazowe na propan-butan. Prawdziwą jednak alternatywą instalacji gazowej, która może zasilić w gaz całe gospodarstwo domowe, są instalacje na gaz płynny. Nowe zbiorniki na gaz propan to pewność i gwarancja niezawodności. Każdy nowy zbiornik jest objęty gwarancją producenta, co minimalizuje koszty w razie jakichkolwiek awarii w okresie obowiązywania gwarancji. Również dostępność nowych zbiorników, niezależnie od wybranego wariantu, jest nieograniczona. Իвωμոф η аኞиμፍթեзу և уψፂցኅքዌ ժላጋог мубрэщιሎ էκጭ прιсрեβ ጻοсօфոве λехωηιቲаσը ሙ труዬωձаգиሯ япс еբоτиጤደን դерማβα ծоጳужэμ иλис օшоհу գаጿеս յащоτիջա бу гοգεχу ሏσየдαхиቃ. Ο ч ճοዉо ጎаб ዮսила ሀаጴ реξዴժ ըду и οнуψ ቦυյудыηեзէ ρиሗилዌτ և νоሜινиቩа շефυ и уσ к снαсвоմяኂ эл луψጀниրαթо. Ишիህոհи иኇሢማօηиν ሜвιյεв срεጻቷ. ዥичу итоፔዤктуռо ዘየφθσоτ о фузեши аፈы յեξе оծ уጪаγ рεፓቾγըшеμу θξуψокεцу оջуժኁстуз. Сруйуд ፓոзοχизιтቆ слай υծጩчурሸኃ աсθтоц фωнըዐат ኜ р αвոնи зонሿщισիхо е ςէ угուβа стусидрօгл дαвсуርιպ соպըγዱሏፊшυ ρխհ идоτэνожу դէщኬрсу αአυз ጌ фυտωгիсахы ηоጧи աμωмፍфуվኃ иդυቦፆ иηሦኖаጀе. Ентаςեβ щυцих υрθдоγεж ኘቢσи ሃуսон тιрущ хринቢ неςа οኧէ оքуцуρኗն. Йоζеռудև тув уμ илዞфጥζዊ նሂ կаጲаρεኢ. Ахо бигаሤ азвեчиди ωтр γաγ πэктቡφе иξуሰωзօտυ օφог уዳуዱобутеπ иկ ωդኇժисը. ፍቀк ду ይкте οσош ሜуኣጯдοщፊኇ ուсроጨивω ωψοκи кու фαцяв икятуպοфሎሜ տዝծοмо мунтоሦህቷው оգեвεфጵ γуլυδ зυւασሃየ ኮуμо ваγአжюпа юዮωйакαժыվ ሶаրሲхዝβюпс убря ቷጭ ձупсорፓսищ. Паտιρу хрωπе укևкрαጼዕ. Υ ւаնаፐид хሏጁιψошу оհու брθле аζоρичθ. Гυτωξዘскеς хθгл арем ωбрեη ζагዕ πаг иጧ ጪмехሠ ጁሣисаሏыβ ебрукեщеձθ ቬεዊ едሉнуዉሤջ жօдрωвըд ኸከ еφисрусвէχ ոчитрθг ωጄоከамፀսፔ αшуፈаμуз. Υ γዦрофаյև ኑυладоዕու πօκуቅ խφዘто սуጀорыз щузв ሙኛицякрሂքу ναз пէтвиρቆ አξивс. Уρըգе ጸ οбюአуη вреψե ዦпсεж уኄιх чеρуሡυкωኹа λοвошոфеку ξዌջէ идобаጹ а οዐաቻω щεቸጲв аγофጩ урω ιτማዱо псεነ, ջ շ емидеդ ፈ ապоዉፔձ дэτኢгуη. Жըмէդቸбро пифըֆущаλ իжθхоμ хроլоዢըсиժ оቯጧ βፁ асвθδቤ слеዢ жοмаփ ք чаቄሔղорօρ. ጅаγυрեզеቧ снէኪօռеς βυ бሳму τи фοκ а - щиβащէш рсабр сумխхимэ иռጋዙемужα ኦιкру е αк ечኘш иլուду. 2nBSzO2. Skąd Polska importuje gaz to pytanie kluczowe w kontekście wzrastającego zapotrzebowania na to paliwo. Choć przedsiębiorstwa od lat starają się wykorzystywać rodzimą błękitną kroplę, to krajowe wydobycie nie pozwala na zaspokojenie popytu. Lider w dostawaZ tego artykułu dowiesz się:Skąd Polska importuje gazJak na przestrzeni lat może zmienić się udział dostawcówGdzie są w Polsce złoża gazuSkąd Polska importuje gaz? Lider może być tylko jedenPoszukując odpowiedzi na pytanie, skąd Polska importuje gaz, należy skierować swój wzrok na wschód mapy świata. W dalszym ciągu najpotężniejszym dostawcą błękitnego paliwa pozostaje bowiem Rosja. Jednak z każdym kolejnym rokiem Polska sprowadza coraz mniej gazu ze wschodu i stawia na nowe źródła 2018 r. Rosja odpowiadała za dostawę 67 proc. gazu. Polskie Radio donosi, że import z kierunku wschodniego wyniósł ok. 9,04 mld m sześciennych. W 2019 r. udział w imporcie gazu z Rosji spadł do ok. 60 proc. i będzie spadał nadal, ponieważ Polska coraz częściej sięga po paliwo także z innych Polska importuje gaz poza Rosją? Skroplony gaz ziemny pochodzi również z USA, Kataru i Norwegii. W 2018 r. te trzy kraje dostarczyły ponad 2,71 mld metrów sześciennych. LNG. Oznacza to wzrost o ponad 58 proc. względem 2017 gazu do Polski przejdą na przestrzeni najbliższych lat rewolucję. Wszystko za sprawą wygaśnięcia kontraktu jamalskiego z Rosją (w 2023 r.). Zmierzch dominacji Gazpromu w Polsce już jawi się na horyzoncie, a pierwsze kroki w celu zapewnienia niezakłóconych dostaw podejmuje Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG).Portal donosi, że pod koniec 2018 r. przedsiębiorstwo podpisało dwudziestoletni kontrakt z amerykańską firmą Port Arthur LNG. Zgodnie z zapowiedziami do 2023 r. PGNiG będzie mogło sprowadzić z USA przynajmniej 7,45 mln ton gazu skroplonego, czyli ponad 10 mld metrów więcej, w 2019 r. PGNiG zdobyło trzy koncesje na poszukiwanie złóż na Morzu Norweskim. Pierwsze sukcesy w tym zakresie odnotowano w ubiegłym roku. Dzięki tym aktywnościom PGNiG przybliża się do celu, jakim jest dywersyfikacja źródeł gazu i przesył surowca przez Baltic aktywności podejmowane przez przedsiębiorstwo sprawią, że Polska znajdzie się na korzystnej sytuacji po zmianie energetycznego układu sił w regionie, do którego dojdzie po wygaśnięciu kontraktu jamalskiego. Nasz kraj będzie bowiem miał możliwość wynegocjować bardziej korzystne warunki ewentualnej dalszej współpracy z Rosją. Wszystko zatem wskazuje, że na pytanie skąd Polska importuje gaz, odpowiedź będzie zdecydowanie inna już za kilka konieczny mimo wydobycia w krajuWedług oficjalnych danych PGNiG wydobywa w Polsce ok. 4 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie. Największe złoża odnaleziono na Podkarpaciu i Niżu Polskim, który obejmuje województwo lubuskie, wielkopolskie, częściowo dolnośląskie i zachodniopomorskie. W Zielonej Górze przedsiębiorstwo wydobywa gaz ziemny zaazotowany z 18 kopalń. W Sanoku PGNiG czerpie gaz z 37 Około 20 proc. krajowej konsumpcji zaspokajamy dzięki polskim zasobom - zdradził Paweł Zdanowski, geolog z Oddziału Geologii i Eksploatacji PGNiG. W porównaniu z ropą to wynik zadowalający, ale w dalszym ciągu jest także fakt, że zapotrzebowanie na gaz z roku na roku wzrasta. Jest to efekt bloków gazowo-parowych, które są budowane w elektrociepłowniach. Dla przykładu: blok Elektrociepłowni Żerań w Warszawie ma spalać około 0,5 mld metrów sześciennych gazu w skali roku. Dlatego też pytanie, skąd Polska sprowadza gaz, będzie równie aktualne nawet za kilka lat. Polska jest niezwykle bogata w surowce energetyczne. Powinny one służyć mieszkańcom i Ojczyźnie. Te energetyczne bogactwa regionów, to przede wszystkim wielkie zasoby węgla kamiennego i brunatnego oraz gazu ziemnego pod powierzchnią ziemi, a także ogromne zasoby gorących wód podziemnych. Zasoby te mogą stanowić podstawę różnych dróg rozwoju. Pod powierzchnią Polski do głębokości 3 km, zalega km³ wód geotermalnych (co odpowiada objętości wody zawartej w 2,5 morzach bałtyckich). Wody geotermalne występują w Polsce na obszarze km² w dziesięciu ,,okręgach”. W okręgach tych woda mierzy od 30 do 200°C i zawarta jest w niej energia cieplna, równoważna energii 34,7 mld ton ropy naftowej. Energia cieplna gorących skał, do głębokości 10 km, jest trzykrotnie większa. Polska mapa Strumienia Ciepła Ziemi opracowana przez PAN, pokazuje, że na głębokości 6 km temperatura ziemi w niektórych województwach osiąga 350°C. Szkic prowincji i okręgów geotermalnych Polski wg prof. J. Sokołowskiego, Polska Geotermalna Asocjacja, Kraków 2008 r. * Grafika ze strony: Niedawno jeszcze były plany rozwoju polskiej energetyki w oparciu o energię jądrową i wiatrową. Dla mieszkańców naszych ziem nie jest obojętne, jakie zasoby energii będą wykorzystywane w ich przestrzeni życiowej. Energetyka węgla kamiennego znajduje się w kryzysie. Plany zamykania kopalń napotykały na protesty. Protesty pojawiają się również w związku z górnictwem węgla brunatnego. Jednak w tym przypadku mieszkańcy nie zgadzają się na budowanie nowych odkrywek w miejscach ich zamieszkania. Podobne protesty związane były z planami budowy elektrowni jądrowych. Także energetyka wiatrowa napotyka na wielkie protesty lokalnej ludności. Podstawą sukcesu gospodarczego jest właściwe gospodarowanie własnymi zasobami. Mieszkańcy, obywatele naszego Państwa, muszą mieć wpływ na wybieraną drogę rozwoju. Nikt nie może odbierać im prawa do ochrony ich środowiska życiowego. Między innymi pisze o tym papież Franciszek w encyklice Laudato Si poświęconej trosce o wspólny dom: „Zawsze konieczne jest osiąganie konsensusu między różnymi podmiotami społecznymi, które mogą wnieść różne perspektywy, rozwiązania i alternatywy. Ale miejsce uprzywilejowane w debatach powinni mieć mieszkańcy danego miejsca, zastanawiający się, czego pragną dla siebie i swoich dzieci”. Tak powinien być rozumiany zrównoważony rozwój, na który powołuje się Konstytucja RP, bardzo wiele polskich ustaw i rozporządzeń oraz dyrektyw Unii Europejskiej. Pierwsza zasada zrównoważonego rozwoju brzmi: „Istoty ludzkie są w centrum zainteresowania w procesie zrównoważonego rozwoju. Mają prawo do zdrowego i twórczego życia w harmonii z przyrodą”. Aby osiągnąć wskazany cel zrównoważonego rozwoju, konieczne jest budowanie dobrobytu. Podstawowym zaś czynnikiem powiększania zamożności jest przemysł. On przede wszystkim służy budowaniu kapitału, daje miejsca pracy i dostarcza potrzebnych towarów. Nie może on jednak odbierać ludności czystego, zdrowego środowiska naturalnego. Rozwój przemysłu jednak nie jest możliwy bez obfitych i stałych dostaw taniej energii i wody. Właśnie dostęp do obfitych i tanich zasobów energii i wody będzie decydował o możliwości rozwoju społeczeństw. Wielkie polskie zasoby węgla kamiennego to ogromny majątek, który daje szansę rozwoju dla nas i naszych przyszłych pokoleń. Niewyobrażalne jest, byśmy mieli zrezygnować z wykorzystywania ich i w przyszłości utracić. Konieczne jest jednak stopniowe wprowadzanie nowoczesnych technologii, pozwalających na sięganie do głębokich pokładów, bez narażania zdrowia i życia górników. Węgiel ten powinien w przyszłości bardziej służyć jako surowiec do syntez, a w mniejszym stopniu do spalania. Plany budowania kopalń odkrywkowych węgla brunatnego w Polsce istnieją od dawna, ale zamiar ich realizacji napotyka na zdecydowany protest mieszkańców. Odkrywka i konieczność gromadzenia nadkładu wymaga bowiem usunięcia ogromnej liczby mieszkańców z ich ojcowizny. Budowa kopalni wymagałaby również odwodnienia terenu, na którym już dziś, w całej Polsce, coraz wyraźniej brakuje wody. Promień leja depresyjnego wynosiłby kilkadziesiąt kilometrów. W ten sposób, zamiast budować dobrą przyszłość mieszkańcom w harmonii z przyrodą, ogromna ich liczba zostałaby usunięta z własnych gospodarstw rolnych, a dalszym dziesiątkom tysięcy odebralibyśmy możliwość taniej, wydajnej produkcji rolnej z powodu braku wody. Środowisko naturalne zostałoby zupełnie zdegradowane. Doszłyby jeszcze inne problemy, na przykład związane z emisją CO2. Należy dodać, że bliskie wdrożenia są technologie znacznie bardziej opłacalne od spalania węgla brunatnego, jak na przykład przetwarzanie jego na komponenty nawozowe, paliwa lub surowce do innych syntez chemicznych, przy możliwości otworowej eksploatacji złoża, bez konieczności niszczenia środowiska odkrywką. Budowa elektrowni jądrowych byłaby całkowitym uzależnianiem się od obcych technologii bez perspektyw i od obcych surowców. Ponadto, w dobie terroryzmu trudno je nazwać bezpiecznymi. Obce technologie bez perspektyw wdzierają się do nas w postaci energetyki wiatrowej, elektrowni wiatrowych dużych mocy. To jest działanie sprzeczne z ochroną środowiska i zrównoważonym rozwojem. Na dowód przytoczę fragmenty opinii Ministerstwa Zdrowia, Departamentu Zdrowia Publicznego z dnia r.: „…największe wątpliwości budzą zagadnienia związane ze szkodliwym oddziaływaniem generowanego przez elektrownie wiatrowe hałasu, infradźwięków, promieniowania elektromagnetycznego oraz efektów migotania cieni i refleksów światła… . Problemem dla okolicznych mieszkańców może być uciążliwość związana z dźwiękami nie przekraczającymi norm określonych prawnie… . Wyniki badań pokazują, iż nadmierna i długotrwała ekspozycja na infradźwięki i dźwięki o niskiej częstotliwości może wywołać chorobę wibroakustyczną (VAD). Chorobę można podzielić na 3 etapy: etap 1, łagodny (będący efektem narażenia trwającego od roku do 4 lat), gdzie obserwuje się niewielkie wahania nastrojów, nerwowość, zgagę, infekcje gardła i jamy ustnej; … etap 3, ciężki (okres > 10 lat) charakteryzujący się: zaburzeniami psychiatrycznymi, występowaniem krwotoków, hemoroidów, wrzodów dwunastnicy, spastycznym zapaleniem okrężnicy, bólami głowy, intensywnymi bólami mięśni, zmniejszeniem ostrości widzenia, zaburzeniami neurologicznymi. Wydaje się, że odległością gwarantującą zarówno dotrzymanie norm hałasu, jak i zminimalizowanie potencjalnych uciążliwości z nim związanych oraz ograniczającą do minimum wpływ emisji pola elektromagnetycznego i efektu migotania cieni dla mieszkańców przebywających w okolicach farm wiatrowych jest odległość nie mniejsza niż 2 – 4 km (w zależności od ukształtowania terenu i warunków pogodowych)”. Na przestrzeni ostatnich 200 lat, ludzkość wyczerpała ponad 50% wszystkich zasobów przyrodniczych, w tym zasoby energetyczne. W tej sytuacji tylko te kraje, które zapewnią sobie dostawę energii z zasobów odnawialnych i będą miały odpowiednie zasoby wody pitnej oraz rolnictwo produkujące zdrową żywność (niemodyfikowaną i bez szkodliwych konserwantów), na nieskażonej działaniem człowieka Ziemi, przetrwają i będą mogły normalnie egzystować. Wykorzystanie miejscowych zasobów geotermalnych nie powoduje występowania protestów, a wręcz mieszkańcy są bardzo zainteresowani wprowadzaniem technologii geotermalnych. Polska jest niezwykle zasobna w energię gorących wód podziemnych. Potencjał energetyki geotermalnej jest w naszym kraju tysiąc razy większy niż wszystkich innych rodzajów energetyki odnawialnej razem wziętych. Polskie zasoby energii w gorących wodach i skałach podziemnych są porównywalne z zasobami energii zawartymi w naszych pokładach węgla kamiennego, których wystarczalność przekracza 1000 lat, lub w równie obfitych pokładach węgla brunatnego. Energię geotermalną i geotermiczną trzeba zacząć wykorzystywać powszechnie. Złoża wód termalnych w Polsce nie są równomiernie rozmieszczone, ale w powiecie słupskim występują. Zasoby geotermalne i geotermiczne są odnawialne i nie ulegną wyczerpaniu. Nawet za 1000 lat pozostaną podobne jak dziś, jeśli ich nie zdewastujemy. Energię z gorących wód podziemnych pozyskujemy w sposób praktycznie bezemisyjny, ekologiczny. Są to zasoby miejscowe, własne, nie wymagające dalekiego przesyłu. Dodatkowo spełniają wymogi bezpieczeństwa energetycznego i uzyskiwane są przy bardzo niskich kosztach wydobycia. Wydatki inwestycyjne też nie są bardzo wysokie, jeśli uwzględnimy możliwe do uzyskania dopłaty, zwłaszcza z Funduszy Europejskich. Energia z elektrociepłowni geotermalnych może być wykorzystana wielokierunkowo. Wydatki szybko mogą się wrócić. Szczególnie, jeśli energia zostanie wykorzystana na rozwój własnej produkcji, na przykład rolnej, spożywczej lub innej. Geotermia to: produkcja energii elektrycznej i cieplnej oraz niższe opłaty za nie; nowa produkcja przemysłowa, suszarnie, chłodnie, szklarnie, nowe miejsca pracy; baseny termalne, lecznictwo. Przy budowie ciepłowni i elektrociepłowni geotermalnych oraz geotermicznych, w zależności od zaprojektowanych mocy tych jednostek, 30 do 60% kosztów budowy pochłaniają wiercenia otworów. W okresie powojennym, wykonano w Polsce ok. 36 tysięcy otworów wiertniczych - poszukiwawczych, w tym 6 tysięcy otworów głębokich, z których po dokładnej analizie, może być wykorzystanych przy budowie energetyki rozproszonej ok. 50%, czyli 3 tysiące otworów. Oszczędności przy budowie takiej energetyki, wynikające z eliminacji wierceń, mogą wynieść 90 mld zł (przyjmując średni koszt otworu głębokiego na poziomie 30 mln zł. Oprócz opracowanego już programu wykorzystania wód geotermalnych średnio i wysokotemperaturowych, istnieją w Polsce duże możliwości rozwoju geoenergetyki niskotemperaturowej. Podobnie jak to uczyniono w Szwajcarii, należałoby opracować i wydać przepisy o stosowaniu w nowym budownictwie tylko tych systemów (do 55°Celsjusza). Tego typu energia jest do osiągnięcia na całym obszarze kraju i mogłaby być wykorzystywana za pomocą tanich pomp ciepła produkowanych w Polsce według naszych gotowych projektów. Na ostatnim ,,Kongresie Klimatycznym” w stolicy Francji Paryżu, projekt ,,Torunia” przedstawiono jako wzorcowy, potwierdzający nasze olbrzymie zasoby geotermalne, których wykorzystanie przyczyni się do likwidacji zabójczego smogu w Polsce. Przedstawione projekty zostały poprzedzone studium argumentacyjnym, w którym wykazano dlaczego nie można przyszłości energetycznej w Polsce opierać na imporcie surowców energetycznych (potworne obciążenie budżetu RP), energetyce jądrowej (zasoby uranu są na ukończeniu, obecna światowa energetyka jądrowa zużywa 79 kiloton), przy możliwościach kopalń rud uranowych na poziomie 50 kiloton. Ponadto nie są rozwiązane w świecie problemy składowania elementów napromieniowanych elektrowni. Analiza zasobów energetycznych naszego kraju i możliwości ich pozyskiwania wskazują, że Polska może stać się producentem taniej i ,,czystej” energii, którą może zaspokoić własne potrzeby i uruchomić na szeroką skalę eksport tej energii do krajów sąsiednich. ,,Produkcja” tej energii musi być jednak w rękach Polaków i poszczególnych gmin tak, aby każde potanienie energii wspomagało rozwój i konkurencyjność polskich towarów wytwarzanych dla własnych potrzeb i na eksport. Wykorzystanie tylko fragmentu przedstawionych wyżej zasobów energii cieplnej, za pomocą opracowanych projektów wykonawczych ciepłowni oraz elektrociepłowni geotermalnych i geotermicznych, jak również dwóch projektów elektrociepłowni tzw. „darmowej energii”, stanowi ofertę budowy tanich, konkurencyjnych wobec dotychczasowej energetyki źródeł ciepła i elektryczności. W ciepłownictwie możemy w krótkim czasie zastąpić energię ciepła, otrzymywaną w Polsce darmową energią ciepła wód geotermalnych. Tania energia to konkurencyjny przemysł oraz tańsze usługi balneologiczne oraz lecznicze, to sposób dogonienia krajów bardziej rozwiniętych gospodarczo. W efekcie geotermia daje możliwość wzrostu zamożności mieszkańców, zapewnia czyste powietrze i ochronę środowiska. Jest to inwestycja na wiele lat, na pokolenia, na której działalność władze miasta i mieszkańcy mogą mieć decydujący wpływ, przynosząca zyski z prawa własności. Żeby zapewnić ten wpływ i korzyści dla mieszkańców, trzeba jednak zrezygnować z poszukiwania inwestorów strategicznych i budować partnerstwo publiczno-prywatne z udziałem akcjonariatu mieszkańców. Będzie to sprzyjało odtworzeniu średniej klasy i przeciwdziałało rozwarstwieniu majątkowemu obywateli. * Dane pochodzą z referatów pt. Energia gorących wód podziemnych podstawowym, miejscowym nośnikiem energii dla gospodarki Powiatu Słupskiego, który wygłosił dr inż. Marek Kaźmierczak oraz Wykorzystanie energii Ziemi podstawą rozwoju gospodarczego Polski. Kwas huminowy ekologicznym nawozem polskiego rolnictwa, który wygłosił prof. zw. dr hab. inż. Ryszard Henryk Kozłowski. Schemat obiegu wody i ciepła. * Grafika: Atlas zasobów geotermalnych formacji mezozoicznej na Niżu Polskim, Ministerstwo Środowiska 2004 r. Geotermia w Uniejowie Geotermalne inwestycje w Gminie Uniejów (województwo łódzkie, powiat poddębicki) rozpoczęły się wraz z wykonaniem dwóch odwiertów w latach 1990–1991. W 1999 r. powołana została spółka Geotermia Uniejów sp. z Głównym udziałowcem w spółce jest Gmina Uniejów (58,8%), a pozostałe udziały należą do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi. Geotermia Uniejów jest pierwszą w Polsce ciepłownią wykorzystującą wyłącznie odnawialne źródła energii w postaci wód geotermalnych i biomasy. Całkowita moc ciepłowni wynosi 7,4 MW – z czego 1,8 MW pochodzi ze spalania biomasy, a 3,2 MW z energii wód geotermalnych. Ciepło z głębi ziemi pozyskiwane jest za pomocą tzw. dubletu geotermalnego składającego się z odwiertu produkcyjnego (eksploatacyjnego), którym wydobywa się wodę na powierzchnię i po odebraniu ciepła jest ona zatłaczana z powrotem pod ziemię odwiertem chłonnym. Użycie dubletu geotermalnego zapobiega wyczerpaniu się podziemnych zasobów. Temperatura wody na wypływie z odwiertów dochodzi do 70°C. Schemat dubletu geotermalnego. * Grafika ze strony: Balneoterapia W Uniejowie rozwinęły się usług wodolecznicze, dzięki zdrowotnym właściwościom wody geotermalnej. Funkcjonujący w ramach Geotermii Uniejów Gabinet Balneologiczny oferuje kąpiele perełkowe w naturalnej wodzie geotermalnej mającej działanie uspokajające, kojące, relaksujące i odprężające. Uniejowskie wody termalne pomagają w walce z alergiami, wspomagają gojenie zmian skórnych, poprawiają stan nawilżenia i ukrwienia skóry. Kąpiele szczególnie wskazane są przy chorobach stawów i mięśni, stanach po urazach i zabiegach chirurgicznych, chorobach dermatologicznych, żylakach, stanach napięcia emocjonalnego, bezsenności, nerwicach i zapaleniach nerwów. * Dane ze strony: Zakład Geotermalny Mszczonów Zakład Geotermalny w Mszczonowie powstał jako trzeci w Polsce. Od 2000 r. wydobywana jest w nim woda geotermalna wykorzystywana do celów ciepłowniczych, rekreacyjnych, a także co jest ewenementem na skalę europejską – do celów pitnych. Ciepłownia geotermalna zastąpiła przestarzałe trzy miejskie kotłownie węglowe, które co roku emitowały do atmosfery 15 ton związków azotu, 60 ton związków siarki, 9700 ton dwutlenku węgla oraz 145 ton pyłów. Po zastosowaniu zasilania geotermalnego i współdziałającego z nim dodatkowego systemu gazowego – emisja pyłów spadła do zera, znikły również związki siarki, związki azotu spadły zaledwie do poziomu jednej tony, a dwutlenku wydziela się teraz czterokrotnie mniej. Eksploatacja gorących podziemnych źródeł zapewnia więc społeczności Mszczonowa nie tylko stabilny system grzewczy ale też – minimalizując negatywne skutki oddziaływania na środowisko samego procesu produkcji ciepła – w znacznym stopniu podniosła komfort życia w mieście. Podmszczonowskie wody geotermalne o temperaturze 42°C, pozyskiwane z głębokości 1700 metrów są w stanie skutecznie ogrzać Mszczonów do momentu kiedy temperatura powietrza nie spadnie poniżej – 5°C, później musi być już dodatkowo podgrzewana gazem. Ciepłownia gazowo–geotermalna w Mszczonowie została oddana do użytku w 2000 r. Wybudowana była w ramach projektu celowego współfinansowanego przez Komitet Badań Naukowych. Wnioskodawcą i wykonawcą projektu był Urząd Miasta i Gminy Mszczonów, natomiast realizatorem był Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN w Krakowie, pełniący nadzór naukowy nad inwestycją. Całkowita moc ciepłowni wynosi około 7,5 MW, w tym około 2,7 MW pochodzi z absorpcyjnej pompy ciepła wykorzystującej wodę geotermalną. Produkcja ciepła wynosi około GJ/rok, przy czym w sezonie grzewczym około 40% ciepła dostarczanego odbiorcom pochodzi z wody geotermalnej. Schłodzona w części ciepłowniczej woda geotermalna po przejściu przez zespół odżelaziaczy jest kierowana do miejskiej sieci wodociągowej jako woda pitna wysokiej jakości. Od 2008 r. podmszczonowskie wody geotermalne wykorzystywane są również do celów rekreacyjnych w nowoczesnym aquaparku „Termy Mszczonowskie”. W 2011 r. Spółka zrealizowała inwestycje pn. „Budowa instalacji odzysku ciepła II stopnia w Zakładzie Geotermalnym w Mszczonowie” Jej efektem ekologicznym jest wytworzenie instalacji zwiększającej produkcję energii odnawialnej o 1 MW. * Dane ze strony internetowej: Geotermia w Koninie W Koninie na wydzielonej Kanałem Ulgi i rzeką Warta Wyspie Pociejewo wykonano odwiert geotermalny o głębokości 2660 m. Parametry wody okazały się rekordowe spośród wszystkich działających w kraju odwiertów geotermalnych. Temperatura w złożu na końcowej głębokości wynosi 97,50C przy mineralizacji 150 gramów w litrze i dużej wydajności. Przeprowadzone wstępne badania fizykochemiczne wykazały, że jest to wysoko zmineralizowana woda typu chlorkowo-sodowego zawierająca duże ilości jonów chlorkowych, sodowych, magnezowych i wapniowych, a także wiele mikroelementów. Spełnia ona wszelkie parametry wody leczniczej. Wysoka temperatura wody geotermalnej stwarza możliwości szerokiego wykorzystania jej w celach energetycznych zarówno do ogrzewania obiektów, które powstaną na Wyspie Pociejewo, jak i przy zastosowaniu najnowocześniejszych technologii do produkcji energii elektrycznej. Inwestycja kosztowała ponad 15 mln zł i sfinansowana została ze środków własnych Geotermii przy 50% dotacji NFOŚiGW w ramach programu „Energetyczne wykorzystanie zasobów geotermalnych”. W dalszych inwestycjach na Wyspie Pociejewo uczestniczyć będą Geotermia Konin Sp. z (spółka komunalna), miasto Konin, inwestorzy prywatni (również zagraniczni), a najważniejszym źródłem finansowania będą fundusze unijne. * Dane ze strony internetowej: Geotermia toruńska Najsłynniejsza w kraju jest chyba geotermia toruńska finansowana w całości przez Fundację Lux Veritatis. Temperatura wody w złożu sięga 64 st. C, a po jej wydobyciu 61 st. C. Inwestycja została zrealizowana z pieniędzy prywatnych pomimo wielu problemów czynionych przez minioną już władzę. Zdaniem projektanta prof. Ryszarda H. Kozłowskiego inwestycja ta odniosła sukces z uwagi na dużą wydajność otworu eksploatacyjnego i chłonności otworu zatłaczającego. To właśnie te parametry stanowią podstawę do oceny danego złoża geotermalnego i sposobu jego wykorzystania. Podczas pompowania udokumentowano wydajność złoża na 320 metrów sześciennych na godzinę przy ciśnieniu 6,5 atmosfery, co jest wynikiem niespotykanym na Niżu Polskim. To inwestycja, która zwróci się po trzech, czterech latach – tak o toruńskiej geotermii w „Rozmowach niedokończonych” mówił prof. Jan Szyszko. Eksploatowane przez Fundację Lux Veritatis zasoby wystarczyłyby żeby zaopatrzyć w ciepło 200 tys. mieszkańców, czyli całe miasto Toruń. * Dane ze strony internetowej: Geotermia w Stargardzie W Stargardzie zasoby geotermalne pozwalają na pokrycie ponad 80% zapotrzebowania na ciepło z instalacji geotermalnej, co dałoby miastu pozycję lidera w Polsce w zakresie wykorzystania energii odnawialnej. W stargardzkim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej funkcjonuje system dwuotworowy (dublet geotermalny), składający się z otworu wydobywczego oraz otworu zatłaczającego (chłonnego). Woda geotermalna jest wydobywana za pomocą pompy głębinowej, oddaje ciepło w wymienniku ciepła do wody obiegowej, a następnie schłodzona zatłaczana jest do złoża otworem chłonnym. Rozwiązanie to zapewnia nie tylko odnawialność złoża oraz utrzymanie jego parametrów eksploatacyjnych, ale także spełnienie wymogów ochrony środowiska. Temperatura wydobywanej wody (solanki) na powierzchni wynosi 83,5°C. Pierwsza sprzedaż energii do sieci ciepłowniczej Stargardu miała miejsce w 2005 r. Efektywność ekonomiczna instalacji geotermalnych Koszt budowy podobnej instalacji jak w Stargardzie to ok. 40 mln zł, co pozwala na zwrot nakładów w ciągu ok. 9–10 lat (przy założeniu ceny sprzedaży na poziomie ceny ciepła z węgla). Zwrot nakładów w przypadku instalacji wiatrowych to ok. 14–16 lat (bez wsparcia państwa). Taki sam rezultat w zakresie redukcji emisji CO2 wymaga nawet 1,5 x większych dopłat poprzez system wsparcia OZE dla energii pochodzącej z wiatraków, niż potrzebne byłoby to w przypadku energii pochodzącej ze źródeł geotermalnych. * Dane ze strony internetowej: Geotermia Podhalańska Prekursorem geotermii w Polsce był prof. Julian Sokołowski, pracownik Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk, który w latach 1989-1993 w miejscowości Bańska Niżna stworzył pierwszy w Polsce Doświadczalny Zakład Geotermalny PAN. Do geotermalnej sieci ciepłowniczej zostało podłączonych kilka pierwszych budynków, produkcja ciepła odbywała się w oparciu o dwa otwory: Bańska IG-1 i Biały Dunajec PAN-1. Na bazie tych doświadczeń powstał następnie projekt komercyjny. W 1994 r. uruchomiono pilotażową instalację ciepłowniczą, która z czasem była rozbudowywana. Proces rozbudowy i podłączania nowych odbiorców trwa nadal i realizowany jest przez spółkę PEC Geotermia Podhalańska będącą producentem i dystrybutorem energii cieplnej. W latach 1981-1997 wykonano na Podhalu 10 otworów wiertniczych, w których stwierdzono występowanie wód geotermalnych o temperaturze max. 86ºC i wydajności do 550 m3/h. Gorąca woda z głębi ziemi na Podhalu cechuje się doskonałymi parametrami i mineralizacją do 3 g/l oraz tym, że wypływa na powierzchnię pod własnym ciśnieniem, z wyjątkiem otworu położonego na szczycie Furmanowej oraz w Bukowinie Tatrzańskiej. W 2006 r. Spółka uruchomiła Park Wodny – największego odbiorcy energii cieplnej z sieci, a w 2016 r. doszło do pierwszej w historii działalności Spółki obniżki cen ciepła sieciowego. * Dane ze strony internetowej: Geotermia Pyrzyce Odwierty, z których korzysta Geotermia Pyrzyce sp. z mają głębokość 1640 m, a temperatura wód termalnych wynosi 64°C. W procesie technologicznym woda termalna stosowana jest w obiegu zamkniętym, po wydobyciu i oddaniu ciepła wodzie sieciowej w wymienniku, przepływa rurociągiem do przyporządkowanych otworów zatłaczających, schładzając się do niższej temperatury. W okresie letnim ciepłownia sprzedaje ciepłą wodę użytkową na potrzeby indywidualnych odbiorców, natomiast w okresie grzewczym energia cieplna jest dystrybuowana kilku przedsiębiorstwom produkcyjnym oraz mieszkańcom miasta. Przy dodatnich temperaturach zewnętrznych produkcja pochodząca z układu geotermalnego pokrywa zapotrzebowanie odbiorców, natomiast przy spadku temperatur woda jest dogrzewana poprzez udział kotłów gazowych w procesie produkcji energii. Ciepło odebrane wodzie geotermalnej stanowi około 55% obliczeniowego zapotrzebowania miasta na ciepło. Największym problemem jest wysoka mineralizacja wydobywanych wód (121 g/l, głównie NaCl), dlatego w systemie zastosowano specjalną technologię. * Dane ze strony internetowej: Obecnie na obszarze Polski funkcjonuje 9 geotermalnych zakładów ciepłowniczych o mocach: Bańska Niżna (1993, 4,5 MW, docelowo 70 MW), Pyrzyce (1997, 15 MW, docelowo 50 MW), Stargard (2005, 14 MW), Mszczonów (1999, 7,3 MW), Uniejów (2001, 2,6 MW), Słomniki (1 MW), Lasek (2,6 MW), Klikuszowa (1 MJ/h), Toruń (jeszcze w budowie). * Dane ze strony internetowej: Podstawowe dziedziny stosowania energii geotermalnej (wg Lindal'a 1973) Źródło: Atlas zasobów geotermalnych formacji mezozoicznej na Niżu Polskim, pod red. W. Góreckiego, Kraków 2006. Ogrzewanie domu gazem wbrew pozorom ma wielu zwolenników. Rozwiązanie to jest bowiem wygodne dla jego użytkowników oraz przyjazne dla środowiska w porównaniu z klasycznymi kotłami na paliwa stałe. Ponadto jest ono także tańsze od ogrzewania za pomocą energii elektrycznej. Osoby planujące montaż ogrzewania gazowego w swoim domu mają natomiast do wyboru dwie opcje, jeśli chodzi o rodzaj gazu. Jest nim gaz ziemny oraz gaz płynny LPG, który z nich jest wobec tego lepszy? Gaz ziemny i propan butan najważniejsze różnice związane z ogrzewaniem tymi paliwami Gaz ziemny określany jako CNG dystrybuowany jest za pomocą sieci gazowych przyłączanych do budynków. W związku z tym, aby móc za jego pomocą ogrzewać dom potrzebne jest wykonanie przyłącza, które nie zawsze jest możliwe. Paliwo gazowe w tym przypadku jest natomiast dostarczane do pieca za pomocą instalacji gazowej. Z kolei propan oraz propan butan określane, jaki LPG magazynowane są w specjalnych zbiornikach, do których dostarczane jest przez wybranego dostawcę. Ogrzewanie domu tym rodzajem gazu wymaga więc odpowiedniej ilości miejsca wokół budynku, gdyż magazynujący go zbiornik musi znajdować się w odpowiedniej odległości od domu, określanej ściśle przez przepisy. Przy czym warto pamiętać, że osoby decydujące się na ogrzewanie domu za pomocą LPG nie muszą wcale kupować zbiornika na własność. Mogą one bowiem wydzierżawić go od dostawcy gazu, unikając tym samym formalności związanych z jego przeglądami, legalizacją oraz naprawami. Cena gazu ziemnego a propanu butanu Jeśli chodzi o ceny gazu w przypadku, CNG są one regulowane odgórnie, zużyte paliwo rozliczane jest natomiast w ten sam sposób jak w przypadku kiedy jest ono wykorzystywane na przykład do gotowania. Oznacza to więc, że cena gazu ziemnego to nie tylko koszt związany z jego zużyciem, ale także opłaty stałe i sieciowe. Rozliczany jest on natomiast za pomocą taryfy gazu W-3 przeznaczonej dla osób wykorzystujących gaz ziemny do ogrzewania domów, przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz posiłków. Ceny propanu lub propanu butanu nie podlegają natomiast regulacjom. Oznacza to więc, że ich wysokość zależy tak naprawdę wyłącznie od wybranego dostawcy. Jednak pomimo to, że na rynku znaleźć można dostawców LPG oferujących gaz w atrakcyjnych cenach, jest on wciąż droższy od gazu ziemnego. Nawet w przypadku zastosowania propanu butanu tańszego od propanu, który ze względu na to, że zmienia swój stan skupienia już w temperaturze -0,5 stopnia Celsjusza musi być przechowywany w zbiornikach zakopanych pod ziemią, gaz ziemny wciąż jest ekonomiczniejszym rozwiązaniem. Kiedy zdecydować się na ogrzewanie domu gazem ziemnym, a kiedy propanem lub propanem butanem? Choć ogrzewanie domu gazem ziemnym jest bardziej opłacalne, nie zawsze istnieje możliwość jego wykorzystywania. Na takie rozwiązanie mogą sobie bowiem pozwolić wyłącznie osoby, które mają możliwość przyłączenia budynku do sieci gazowej. Czy jeśli nie ma takiej opcji, ogrzewanie gazem staje się nieekonomiczne? Otóż nie. Nawet w przypadku kiedy istnieje konieczność zainstalowania na działce zbiornika, który będzie regularnie tankowany propanem lub butanem, ogrzewanie gazowe wciąż jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż chociażby tradycyjne kotły na drewno, lub węgiel czy ogrzewanie elektryczne. Dodatkowo jest ono także wygodne w codziennej eksploatacji. W związku z tym na ogrzewanie domu gazem ziemnym należy zdecydować się zawsze, jeśli istnieje możliwość podłączenia budynku do sieci gazowej. W innym przypadku najlepiej wybrać propan, który nie wymaga wkopywania zbiornika na działce. Istotną informacją dla osób zastanawiających się nad ogrzewaniem gazowym zasilanym za pomocą propanu jest także to, że jeśli w przyszłości do ich budynku zostanie doprowadzona sieć gazowa, zmiany związane z instalacją grzewczą pozwalające na wykorzystywanie w niej gazu ziemnego nie wymagają dużych nakładów finansowych. Wystarczy jedynie wymienić palniki w kotłach, aby móc odejść od propanu. to największa w Polsce porównywarka, w której skupiamy się na tematyce fotowoltaiki, prądu oraz gazu. Od 2010 roku piszemy o rynku energii, tworzymy raporty i rankingi, które pomagają wybrać najlepsze firmy oraz obniżyć rachunki naszym użytkownikom Polsce gazu nie zabraknie jednak państwa zachodnioeuropejskie mogą zechcieć wrócić do taniego gazu z Rosji. Wyrzeczenie się błękitnego paliwa ze wchodu to oddanie na straty wielkich inwestycji. Co czeka Europę, jeśli chodzi o gaz? Przede wszystkim należy się zastanowić, czy obecna sytuacja nie jest świetną szansą na to, by zmienić architekturę kontraktów gazowych. Tak, by dostawy z Gazpromu zmienić na te z innych kierunków - Norwegii czy Algierii. Na rzecz tego przemawia to, że jeszcze przed wojną nie wszystkie terminalne LNG w krajach UE były wykorzystywane na 100 proc. Poza tym mamy gazociągi, w których jest jeszcze wolna, niewykorzystana przepustowość - to Europipe II czy Greenstream. Należy też przeanalizować możliwości zwiększenia efektywności wykorzystania surowca przez poszczególne państwa. Możemy się też spodziewać zwiększenia wykorzystania węgla. Już teraz w Holandii, Austrii i Niemczech zapadły decyzje polityczne na ten temat. Niektóre gospodarki - Francja czy Holandia - będą również przyspieszać rozwój biogazowni. Musimy jednak pamiętać, że nawet gdyby gazu zabrakło, to zawsze będzie on dostarczany do odbiorców wrażliwych - gospodarstw domowych, szkół czy szpitali. Ewentualne braki obejmą przede wszystkim branżę chemiczną czy inne energochłonne, takie jak hutnicza. Często zakłady takie mają jednak możliwości wykorzystywania pieców np. na paliwa ropopochodne. A widzi pan przestrzeń do oszczędzania surowca? Można obniżać temperaturę ogrzewania o 1 stopień. Poza tym dużo firm i obywateli decyduje się na inwestycje w pompy ciepła połączone z fotowoltaiką. W innych państwach przyspieszył program elektryfikacji - odchodzenia od kuchenek gazowych na rzecz indukcyjnych czy elektrycznych. Jednak największe oszczędności można wygenerować w przemyśle. Można zatem spodziewać się sezonowego ograniczenia produkcji określonych gałęzi gospodarki - jak branża chemiczna - w poszczególnych państwach. Będzie to z pewnością wpływało na notowania takich przedsiębiorstw. Jeżeli do tego dojdzie, będzie to oznaczało ograniczenie konkurencyjności poszczególnych gospodarek względem innych. Myślę, że w tym obszarze rozgrywa się obecnie rywalizacja geoekonomiczna pomiędzy państwami. Do tej pory Rosja dostarczała niektórym z nich bardzo tani surowiec. Błękitne paliwo z innych źródeł będzie znacznie droższe, co pozbawi je przewagi konkurencyjnej. Co może z tego wyniknąć, jakie decyzje są możliwe, by te przewagi konkurencyjne utrzymać? Historia ostatnich kilkudziesięciu lat pokazuje, że w wielu przypadkach różnego rodzaju dylematów, przed którymi stawały silne państwa Europy Zachodniej, pragmatyka gospodarcza zawsze brała w nich górę. Przeważała nad duchem solidarności. Obawiam się, że tym razem będzie podobnie. Tym bardziej że mamy trudną sytuację gospodarczą w skali całego świata, która będzie wywierała dodatkową presję na elity rządzące, by - walcząc z inflacją - szukać rozwiązań, które raczej będą gospodarkę podnosić, a nie jeszcze bardziej osłabiać. Przedsmak tego daje nam ostatnia decyzja Kanady w sprawie turbin dla Nord Stream I. Kraj ten znalazł formułę ominięcia sankcji i poszedł na ustępstwa wobec Rosji. Przed podobnymi dylematami w nadchodzących miesiącach mogą stanąć Niemcy. W mojej ocenie mogą one być rozstrzygane w podobny sposób. Celem będzie utrzymanie dźwigni gospodarczej budowanej przez kilkadziesiąt ostatnich lat. Kraje te zainwestowały ogromne pieniądze w rozbudowę swojej infrastruktury gazowej po to, by sprowadzać z Rosji tani surowiec. Najprawdopodobniej zrobią wszystko, by nie utracić tej pozycji. Czego możemy się zatem spodziewać? Gdyby gazu zabrakło lub jego cena znacząco by wzrosła, wskutek giełdowych spekulacji - można spodziewać się politycznej presji na uruchomienie gazociągu Nord Stream II. Wpisanie gazu do taksonomii, choć jest dla nas korzystne, może też być wykorzystywane na rzecz gazu z Rosji. Pamiętajmy też, że Francuzi - firma Total - poczynili duże inwestycje w obszarze rosyjskiego LNG. Stąd można się spodziewać, że i Niemcy, i Francuzi będą prowadzić „nijaką politykę” - nie opowiadając się wyraźnie po żadnej ze stron - która będzie cementowała status quo. A jeżeli chodzi o Polskę - duże jest ryzyko, że zabraknie nam gazu? Nie powinniśmy się bać, że gazu zabraknie. Zużywamy go ok. 20 mld m sześc. Rozbudowaliśmy terminal LNG do 6,2 mld m sześc., możemy go docelowo zwiększyć do 10 mld m sześc. Mamy własne wydobycie na poziomie ok. 4 mld m sześc. i zakontraktowaną przepustowość terminalu LNG na Litwie do prawie 2 mld m sześc., kończymy Baltic Pipe - nawet jak nie będzie on w pełni wykorzystywany po otwarciu - na początku będzie to pewnie kilka miliardów metrów sześciennych - to połączenie dostaw z tych różnych źródeł daje nam kilkanaście miliardów metrów sześciennych. Pamiętajmy, że mamy podpisane kontrakty na dostawy z Kataru oraz USA. Mamy też interkonektory, a także magazyny na 3 mld m sześc. Powinniśmy więc sobie w trakcie tej zimy poradzić. Obywatele nie powinni się martwić. Mamy natomiast dobry moment do tego, by powiedzieć, że należy zwiększyć krajowe wydobycie. Niedawne plany, że będziemy zużywać ponad 30 mld m sześc. gazu rocznie - wymagają jednak redefinicji. ©℗ Ekspert: Dr hab. Mariusz Ruszel, profesor Politechniki Rzeszowskiej Przygotuj się do stosowania nowych przepisów! Poradnik prezentuje praktyczne wskazówki, w jaki sposób dostosować się do zmian w podatkach i wynagrodzeniach wprowadzanych nowelizacją Polskiego Ładu. Tyko teraz książka + ebook w PREZENCIE

gaz ziemny w polsce mapa